niedziela, 10 czerwca 2018

Od Wadery Cd. Lupus dell Ness

Od kiedy dołączyłam do stada poczułam ogromną potrzebę porozmawiania z kimś, jednak bałam się podejść do kogokolwiek. Siedziałam więc na uboczu i opsrerwowałam innych. Pewnego razu, gdy tak przyglądałam się rozmową innych koni, zauważyłam stojącego przy drzewie ogiera. Gdy go zobaczyłam, po moim ciele przebiegło dziwne uczucie, a oczy zaświeciły tak jasno jak nigdy dotąd. Wzięłam głęboki oddech i podeszłam bliżej konia.
- Dzień dobry, jestem Wadera. A ty jak masz na imię? - przedstawiłam się jak zawsze i się uśmiechnęłam. 
Ogier popatrzył na mnie.
< Lupus dell Ness? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.