wtorek, 5 czerwca 2018

Od Ravena Cd. Milka


- Ach, wręcz przeciwnie - odetchnąłem, aby uspokoić oddech po wyczerpującym biegu. - Od mojego przybycia tutaj bardzo się zmieniłem. Możnaby rzec, iż to zasługa Iris, pragnienia mego serca, oraz Cobey, mej przyjaciółki najdroższej. Jednak zdałem sobie sprawę, iż gdybyś nie okazała miłosierdzia dzikiemu, czarnemu sercu, nic w mym dotychczas nędznym życiu nic by się nie zmieniło. A tu, o dziwo - nawet najczarniejsze serce kruka potrafi kochać, potrafi miłować. Na dowód mej bezgranicznej wdzięczności, ślubowałem już dawniej, wierność. Nie umiem wyrazić mojej wdzięczności niczym innym, więc przekułem ją w rzecz materialną. Oto talizman, co moce prawdziwe daje, jak tylko czyste serce poczuje - podałem dziewczynie pudełeczko i trąciłem ją pyskiem w ramię, która delikatnie zbliżyła dłoń i położyła ją na moim pyszczku. 
Wycofałem się z komnaty przywódczyni, jednak zanim odbiegłem do siebie, powiedziałem:
- Pozwolisz, że jutro oderwę Cię od tej papierkowej robótki, i zaproszę na spacer - uśmiechnąłem się, i bez odpowiedzi odszedłem z uśmiechem.
< Milko? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.