niedziela, 13 maja 2018

Od Draca Cd Milka

Oddalaliśmy się od Diabla i Dapagos. Między mną a Milką panowała cisza. W końcu postanowiłem się odezwać.
-W takim razie mamy pewność, ze Dapagos z Diablem nie obejmą władzy. Dlatego nadal nam brakuje przyszłych przywódców. Chyba,ze zostawimy stado bez opieki.
-To nie wchodzi w rachubę. Dobrze wiesz, ze nie możemy tak po prostu go porzucić. Przecież tak dużo tu się wydarzyło. Większość wspomnień stąd pochodzi.
-No właśnie. Potrzebne nam kolejne pokolenie. Rozumiesz o co mi chodzi.
-Pamiętaj, iż zanim źrebak czy źrebaki dorosną ktoś musi obejmować władzę i ich tego uczyć.
-Pamiętam. Jestem tego świadomy. Dlatego jak najszybciej trzeba o tym pomyśleć. O źrebaku,źrebakach, ich wychowaniu, ich treningu i ich przyszłości.
Potem nikt się nie odezwał az dotarliśmy do komnaty. Nasze kroki były wyrównane. Stanęliśmy przed komnatą. Milka poszła przodem. Ja miałem chwilę zawieszenia. Myślałem.Analizowałem. Ciągle targały mną emocje. Jednak po zdziwieniu na twarzy Milki ruszyłem za nią
<Milka>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.