czwartek, 19 kwietnia 2018

Od Milki Cd. Breeze Fire ''Wyprawa''

Przed bramą chłopak zatrzymał się.
- Coś się stało? - zapytała brązowowłosa.
- Wiesz dokładnie jaki to bal, Melisso? - odpowiedział jej pytaniem Dasmen.
- Chyba bal przebierańców - odparła po chwili namysłu. - Lecz nie wiem z jakiej okazji.
- To chyba nie będzie nam potrzebne.
- A czemu pytasz? - spytałam.
- Nie sądzicie, że potrzebujemy jakiś przebrań? - odparł. - No żebyśmy się nie wyróżniali - dodał.
- No w sumie - przyznała Mel.
- Czy tematyka jest jakaś konkretna? - zwócił się znów do dziewczyny.
- Chyba nie. Nie jestem pewna - przyznała. - Czemu pytasz?
- Myślałem, czy nie bezpieczniej będzie się przebrać. Naszym pierwszym celem jest Stajnia Smoków. Może więc gość z dwoma smokami nie został by zauważony?
Spojrzałam na niego pytająco, zaś Mel szybciej domyśliła się o co chodzi:
- Nie ma mowy!
- Ja już to jako....
- Chwila. Ale o co chodzi?
- Dasmen miał na myśli byśmy dostali się do stajni smoków w ten sposób, że Dasmen będzie bardziej wtapiał się w tłum jeśli uda się tam z dwoma smokami.
- Smokami? A skąd my je mamy wziąść?
- Myślałem, że tutaj czary są znane - uśmiechnął się.
- To nie głupi pomysł, ale... To wy będziecie smokami - odwzajemniłam ten uśmiech.
- Mowy nie, nie, nie, nie! Po za tym ty nie wiesz jak tam dojść.
- Jaki to problem byś w smoczej postaci mnie zaprowadziła?
- Wielki!
Ja jednak nie zważając na jej słowa postanowiłam wypełnić swoją część planu. Wystarczyło tylko jedno zaklęcie i chwila by...
< Breeze Fire? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.