piątek, 30 marca 2018

Od Iris Cd. Regem

- Na początku w bezosobowej, nie potrafiłam poznać płci, ale ostatnio... coraz częściej mam wrażenie, że to ogier. Dosyć... potężny - wymamrotałam, widząc wściekłe spojrzenie Regema. Wyjątkowo nie miałam ochoty na przepychanki słowne, które tak uwielbiałam. Spojrzałam przed siebie, na horyzont. Moje myśli zaczęły krążyć wokoło tej klaczy, zwanej przez Regema Koszmarną. Byłam niemal pewna, że widziałam ją wcześniej. 
- Tak właściwie, jak ci się udało jej uciec? - zapytał niespodziewanie ogier, już dużo spokojniej. Uśmiechnęłam się złośliwie mimo powagi sytuacji i podniosłam łeb. 
- Jest zbyt zapatrzona w siebie - stwierdziłam, a ogier wyjątkowo nie odpowiedział. 
Nagle jednak wróciła mi powaga. Tak naprawdę, nic o sobie, ani Regemie nie wiedziałam. Nie wiedziałam też nic o Zakonie, o koszmarnej i o Darknessie. Powinnam to wiedzieć. Jak mam walczyć z wrogiem, którego nie znam? Wyjątkowo moją reakcją nie była irytacja, tylko zdołowanie. Zwiesiłam łeb do ziemi i zaczęłam iść za Regemem noga za nogą. Mniej więcej w połowie drogi nagle zdałam sobie sprawę, jak żałośnie wyglądam. Irytacja wróciła, podniosłam łeb do góry i zaczęłam iść żywiej. Gdy byłam tuż obok ogiera i zatrzymałam się, zagradzając mu drogę. 
- Nic nie wiem - syknełam. 
Regem zatrzymał się zaskoczony, patrząc na mnie uważnie. Wyglądał, jakby przed chwilą o czymś intensywnie myślał. 
- Czego nie wiesz? - zapytał, pochylając się do przodu. 
- Nic - widząc niezrozumienie na jego chrapach, ciągnęłam dalej - O Zakonie, o Koszmarnej, o Darknssie. O tobie. O sobie. I o głosie. I o ogniu. I o mojej mocy - wyliczałam. 
Gwałtownie przerwałam, wbijając spojrzenie w ogiera. 
< Regem? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.