sobota, 31 marca 2018

Od Angela of Darkness'a CD Blackey

- Dla Ciebie wszystko - odetchnąłem z ulgą. 
Byłem wniebowzięty odpowiedzią, gdyż nigdy serce żadne pokochać mego nie chciało. 
- Ja wiem o Tobie wszystko, żaden umysł nie jest dla mnie niezgłębiony. Znaczy, prawie wszystko - słowa płynęły mi z pyska potokiem. - Może masz ochotę się przejść? - zapytałem.
- Chętnie - klacz kiwnęła głową.
Długo szliśmy i rozmawialiśmy. Ani się obejrzałem, a byliśmy już u wrót pałacu. Odprowadziłem towarzyszkę do jej komnaty i sam odeszłem do swojej. Rzadko z niej korzystałem, ale byłem znużony. 
*wieczorem*
Usypałem krąg z soli, polałem ją wodą święconą i położyłem się w nim. Demon przemówił:
- Tym razem dam Ci spokój nocą, bo siedzisz w kręgu święconki. Ale jutro wrócę. 
Położyłem się i zasnąłem.
< Blackey? Następny dzień jest Twój :) >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.