sobota, 16 września 2017

Od Iris Cd. Raven

Stał na środku komnaty. Czarne oczy błyszczały. Wyglądał na przestraszonego. Nienawidziłam przerażonych koni. Zbyt kojarzyły mi się z moją przeszłością. Szybko podeszłam do Ravena i przytknęłam moje chrapy do jego chrap.
- Lepiej? - zapytałam złośliwym tonem. 
Owszem, wewnątrz byłam wrażliwa, ale nie na tyle, żeby wybaczyć mu ten... strach. Oczy Ravena rozszerzyły się do rozmiarów monety, a ja prychnęłam.
- Idioto, po jakie licho uciekałeś? - zapytałam zimnym i oschłym tonem. 
Raven swoją ucieczką bardzo mnie zawiódł. A wydawał się taki silny psychicznie...
- Iris... Ja cię kocham... - powiedział cicho.
- Tsa... znając mnie od paru godzin, tak? - zapytałam chłodno. - Nic o mnie nie wiesz - warknęłam, a potem dodałam łagodniej. - Ja nie potrafię kochać, Raven. Już nie - dodałam szeptem, czując łzę w oku.
< Raven? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.