niedziela, 24 września 2017

Od Bryzy Cd Breeze Fire

Pogrążyłam się w mojej rozpaczy i smutku. 
- Gdzie... Gdzie oni są?! - wykrzyknęłam.
- Jacy oni? - dopytała lamętnie klacz.
- Ci, Ci... Mordercy... Te diabły! Te demony! Te nieczyste istoty! Nie mam do nich słów! - wykrzyknęłam wściekła.
- Chodzi Ci o wilki - powiedziała klacz która zapłonęła w tym momencie - te, które zamordowały Azari. Mieszkają poza granicami stada, i często na nas napadają. - powiedziała i buchnęła dymem z nozdrzy.
- Już! Szybciej! Biegniemy tam! Pomścijmy Azari! Niech one poczują co to ból i rozpacz! 
- To niemożliwe! Strażnicy nie wypuszczą nas za granicę. - westchnęła zawiedziona Breeze Fire.
- Ja będę walczyć! Chociażby z najsilniejszym, najodważniejszym czy jakim tam! - wykrzyknęłam.
Po raz pierwszy byłam tak rozpalona, tak wściekła... Tak żądna zemsty... "Paliło" mi się pod kopytami. Tylko o tym myślałam. Tylko to galopowało przez moje myśli.
- Idziesz ze mną? - spytałam.
< Breeze Fire? :3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.