niedziela, 27 sierpnia 2017

Od Sognare cd Ravena

Wolno machałam skrzydłami, jakby rozgrzewając się przed lotem. Tak naprawdę obserwowałam delikatną zmianę koloru; z ametystowego na gniady z połyskiem fioletutego. Niepokoiło mnie to. Czyżbym miała zmienić kolor sierści?
Dodatkowo zaczynały pojawiać się także jelenie rogi. Wcześniej były niewidzialne...
    Westchnęłam i ruszyłam między drzewami, pod nosem recytując przypadkowe wiersze sławnych poetów.
Nagle wyłonił się z cienia ogier o smolistej maści i pięknym rogu. Takim, jak mają jednorożce. Bo ja mam dwa. Jelenie.
    Wesołym i płynnyn krokiem zbliżyłam się do niego. Był wyższy, ale cóż - wciąż jestem źrebakiem!
– Cześć! – zagadnęłam. – Jesteś człowiekiem stada? Nigdy cię nie widziałam! Jak się nazywasz? Ja jestem Sognare!
Wydawał się zaskoczony moim pozytywnym nastawieniem do niego, przez co nie odpowiadał. Ale w końcu potrząsnął łbem, jakby otrząsając się z myśli lub wspomnień.

< Raven? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.