sobota, 19 sierpnia 2017

Od Ravena Cd. Milka


Ych. Stado. Ekstra. Przynajmniej robię tu co lubię. Strzegę granic i bezlitośnie zabijam nawet żuki które wchodzą z innych terenów, chyba że wcześniej wychodziły z naszego stada. Moja przeszłość nie została dogłębnie opisana, pominąłem bardzo trudne chwile w moim życiu. Nikt o nich nie wie. Ale ludzie będą mnie pamiętać po wsze czasy. Gdy tak pilnowałem granicy, usłyszałem jakiegoś wilka. Utworzyłem pole siłowe, wyglądając przy tym jak bym był w bańce. Napasnik wycofał się, i nie wrócił. Potem, cóż. Cisza j spokój. Powoli nastawała noc, i gdy zrobiło się późno, około 23, przyszła do mnie Milka.
- Hej Raven, nie chcesz pójść spać? 
- Czemu? Ja śpię "raz na ruski rok". A teraz przepraszam szanowną panią alfę, ale muszę pilnować bezwzględnie stada.
Zanim Milka zdołała coś odpowiedzieć nagle z wschodniej strony ( strażnik poszedł się pożywić więc nikt granicy tam nie pilnował ) wyskoczył wilk. Był biały, i mkiał czerwone ślepia. Odruchowo otoczyłem Milkę polem siłowym a sam zacząłem walczyć. Krew lała się z wilka gdy dostał moim rogiem w pierś. Pisnął, i padł. Byłem podrapany po pysku, i ugryziony w nogę, przez co kulałem. Krew popłynęła mi stróżką po nodze. Au. Boli.
Chwilę trzymałem się na nogach, potem upadłem. Straciłem sporo krwi, osobnik trafił bezbłędnie w żyłę. Gdy upadłem Milkę przestało chronić pole, i podbiegła do mnie. Zarżałem do niej, lamentnym tonem. Mój głos niósł się po stadzie i brzmiał jakby wył potwór. I w tym momencie zatańczyły mi mroczki przed oczami. Zemdlałem.
< Milka? :3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.