środa, 23 sierpnia 2017

Od Milki Cd. Raven

Niecierpliwie dreptałam w tą i z powrotem przed drzwiami do komnaty Ravena. Ogier był nowym członkiem stada. Nie pamiętam kiedy ostatnio dołączył do nas ogier. Było to dawno. Nie wiem, czy spowodowane to było tym iż z reguły to oni radzili sobie lepiej sami niż klacze, które z natury były bardzo towarzyskie i lepiej czuły się w obecności innych. W każdym razie cieszyłam się, że zdecydował się on dołączyć. Już pierwszy dzień w stadzie spędzony przeważnie na obowiązkach nie był dla niego najlepszy i tak też się skończył. Po dłuższym czasie za drzwiami dało się znowu usłyszeć rozmowy. Klamka drgnęła, a drzwi się otworzyły.
- Możesz wejść - usłyszałam.
Żwawo weszłam do wielkiej, białej komnaty i stanęłam obok również białego i wielkiego łóżka. To na nim leżał Raven. Jego kruczoczarna sierść mocno odbijała się od szaro - białego prześcieradła, które było jedyną nie białą rzeczą znajdującą się w pomieszczeniu. No jeśli nie licząc ogiera. Nawet towarzyszące mi klacze były białe. Można powiedzieć, że biel była wszędzie. Dawało to pewne wrażenie chłodu i sprawiło, że nie najlepiej czułam się w tym pomieszczeniu.
- Co z nim? - zapytałam wskakując na niego.
- Wszystko już w porządku. Rany powinny szybko się zagoić - wyjaśniła jedna z klaczy.
- To dobrze - westchnęłam z ulgą.
Ponownie spojrzałam na ogiera, który zaczynał powoli otwierać oczy.
- Gdzie... Gdzie ja jestem? - usłyszeliśmy.
< Raven? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.