sobota, 26 sierpnia 2017

Od Iris Cd. Raven

- Książę Pan nie ma ochoty się podnosić! - usłyszałam z ust ogiera. 
Taaaaak?  Pomyślałam uśmiechając się przebiegle. Jak nie wstanie to ja... Ja... Sama nie wiem co zrobię. Moja mina, kiedy tak myślałam zapewne rozśmieszyła Ravena, bo ten parsknął śmiechem. Po chwili obydwoje wręcz się dusiliśmy ze śmiechu. Chwila... Gdzie zniknął ten ogier broniący stada? W końcu Raven się podniósł, a ja zrobiłam to samo. Chciałam do niego podejść, ale ten nagle, ale ten teleportował się 3 metry dalej. Podbiegłam do niego raźnym krokiem, unosząc łeb. Nagle ogier znalazł się tuż za mną. 
- Czemu uciekasz? - zapytałam, przekrzywiając łeb. 
- A tak się popisuję - powiedział Raven. 
Zrobił krótką przerwę i ciągną dalej:
- Słuchaj, Iris... Już to nie na żarty. Muszę Ci coś wyznać...
- Co takiego? - zapytałam uśmiechnięta.
Raven pierwszy raz wyglądał na zawstydzonego i niepewnego. Zaczekałam chwilę, a ogier w końcu się odezwał:
- Iris... Trudno mi to powiedzieć. Ale... Po raz pierwszy od dzieciństwa uśmiechnąłem się, śmiałem do rozpuku. Jesteś... Wyjątkowa. I nie będę tego ukrywać zauroczyłem się Tobą. Lekko powiedziane - zauroczyłem...
Za... zauroczyłeś? Ale... to znaczy, że...? 
- Raven ... - powiedziałam pochylając moją głowę do dołu i lekko się rumieniąc.
Raven uniósł głowę i spojrzał na mnie dużymi, ciemnymi oczami. 
- Ja nie jestem wyjątkowa - powiedziałam unosząc dumnie mój łeb. 
Ogier parsknął zduszonym śmiechem, ale zaraz spoważniał. 
- Raven, co dla ciebie znaczy słowo zauroczyłem? - zapytałam.
< Raven? :3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.