środa, 30 sierpnia 2017

Od Iris Cd Blackey

W ciągu szaleńczego lotu me ciało owiewała chłodna bryza powietrza. Nie byłam taka pewna, czy na pewno chcę usunąć tego... źrebaka. Ale jeśli go nie usunę, mogę stracić przyjaciółkę, jedyną jaką mam, jedyną na której mi zależało. Nagle dotarło do mnie, jak w oczach Blackey muszę wyglądać: 
niepewna, delikatna, nadwrażliwa klacz. To mogłam zaakceptować. Ale po głowie chodziło mi jeszcze jedno - Blackey mogła uważać mnie za SŁABĄ . A tego bym nie zniosła . 
- Blackey... Jaka ja według ciebie jestem? - zapytałam. 
Klacz, teraz smok, nie odpowiedziała.
- Czy ja jestem słaba? - zapytałam.
< Blackey? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.