środa, 2 sierpnia 2017

Od Dapagos Cd. Iris

Kto by pomyślał, że o tej porze można kogoś spotkać na tym rzadko uczęszczanym piętrze zamku. Piętrze poświęconym tylko i wyłącznie sztuce tego czegoś co wybudowało ów zamek. Nie sądziłam by ktoś w stadzie lubił sztukę. Sama za nią osobiście nie przepadałam, ale potrzebowałam trochę samotności dlatego tu przybyłam. Widok obcej klaczy niemało mnie zdziwił. Gdy ta mnie zauważyła odezwała się z nieśmiałym uśmiechem:
- Witaj, jestem Iris.
- Jesteś nowa? - zapytałam nieufnie. - Nigdy wcześniej Cię nie widziałam.
- Jestem - przytaknęła i wszystko, a raczej część stała się jasna. - A ty jesteś? - spytała.
- Nie, ja jestem tu od dłuższego czasu - odparłam. - Jestem Dapagos - dodałam stwierdzając, że grzecznie było by zdradzić jej swoje imię skoro ona już to zrobiła wcześniej ze swoim.
- Miło mi poznać - powiedziała z uśmiechem.
- Mi również - wymusiłam lekki uśmiech. - Co tu robisz?
- Podziwiam te dzieła. Są naprawdę wspaniałe. Co to za miejsce?
- Piętro sztuki jakby - odpowiedziałam.
< Iris? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.