środa, 5 lipca 2017

Od Sognare cd Milka

Niech to! Jeszcze Przywódczyni mi tu brakowało...
  — Sognare? To ty? Co tu robisz?
Nie odpowiedziałam, a nawet zmieniłam się w dym. Klacz rozglądała się na boki, dopóki jej nie minęłam w pół materialnej postaci.
Wtedy przypadkiem się potknęłam i niemal wywróciłam, jednak udało mi się złapać równowagę i wybiec. Rzuciłam się między drzewa.
       Ku mojemu zdziwieniu, klacz biegła za mną.
Przeleciałam jako dymny półkoń paręnaście metrów, by w pewnym momencie obrócić się i... Wyrżnąć w skałę.
Równie szybko jak upadłam, równie szybko wstałam, przebywając na ziemi ledwo parę sekund.
— Nic ci się nie sta—
— Dlaczego uciekałaś? — zawtórował jej cienki głosik. Zmroziłam kotkę wzrokiem.
— Zaraz tam uciekałam... — wywróciłam teatralnie oczami. — Nie wiedziałam, że ktoś za mną podąża.
Milkuś? C:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.