piątek, 30 czerwca 2017

Od Iris cd Devento

Spacerowałam sobie koło Mostu Ryzyka, rozmyślając o stadzie. Ponoć dołączył nowy ogier, ale jeszcze go nie spotkałam. Nagle usłyszałam za sobą kroki. Bardzo się zdziwiłam, myślałam, że tylko ja tu przychodzę. Od razu przybrałam obronną pozę. Za mną stał wysoki kary pegaz, ogier. Miał czarne oczy i spoglądał na mnie uważnie. Kiedy zauważyłam, że mi się przygląda, chciałam jakoś zareagować, ale w uszach dźwięczał mi głos Milki - ,,Rozumiem, że po twoim dzieciństwie się boisz, ale to jest stado. Nikt cię tu nie skrzywdzi, jesteś bezpieczna. Postaraj się więc być miła". Więc z trudem, ale jednak rozluźniłam się trochę i próbowałam sobie przypomnieć, jak się uśmiecha. W końcu mi się to udało i powiedziałam:
- Witam. Nigdy cię tu nie widziałam. 
< Devento? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.