sobota, 27 maja 2017

Od Sognare cd. Milki

Czy to dziwne, że weszłam do zimnej wody? Nie. U mnie takie temperatury były codziennością. Ba! bywały mniejsze o kilkanaście stopni.
     Obejrzałam się i dostrzegłam... Kota.
Kotka, bo tak zakładałam, miała krótką sierść, odcienia mlecznobiałego i duże, delikatnie turkusowe oczy.
— O jejku! Jaka słodka! — pisnęłam, wybiegając na brzeg. —  To twoja towarzyszka? Cudowna! Jak się nazywa?
—  Sognare, to jest Zosia, dziki kot.
—   Urocza! —   przeciągnęłam ostatnią literę, zniżając się do poziomu futrzaka.
Też chciałabym mieć kiedyś towarzysza. Może nie kota takiego wzrostu, bo one niezbyt potrafią się bronić, lepsze są te większe... Albo magiczne istoty. Takie feniksy, czy smoki...

< Milko?  >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.