piątek, 5 maja 2017

Od Breezy Fire cd. Milka

Zamyśliłam się. Jakie by tu wybrać ludzkie imię, a przede wszystkim, jakie są. Poobracałam miecz w ręce i zatrzymałam się przy rękojeści.
- Rozumiem, będę ci zatem mówiła Alex - uśmiechnęłam się. - Szybko chyba dość się zastanowiłam, moje imię będzie brzmiało Adelajda, w skrócie Adel.
Wyciągnęłam żartobliwie dłoń okrytą rękawiczką, a Alex ją uścisnęła, odwzajemniając uśmiech. Mój wzrok padł na ogromnym cieniu, który wyglądał, jak "granica" połowy sali. Drgnęłam nieprzyjemnie, ściskając broń.
- „ Milko “ - użyłam telepatii.
- „ Widzę ” - przerwała.
Ona również mocniej chwyciła pamiątkę rodzinną. Potrząsnęła głową, kierując wzrok na ogromne lustra. Było źle, bardzo źle.
- „ Alex - przypomniało mi się - my już nie jesteśmy niewidzialne...”
Ze strachem w oczach skierowała twarz do szkła, było na nim widać nasze odbicie, a cień był coraz bliżej.
< Milko? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.