niedziela, 14 maja 2017

Od Breezy Fire cd. Milka "Wyprawa"

Zdegustowana usiadłam na dywanie, przymykając oczy. Miałam głęboką nadzieję, że w stadzie nic złego się nie stało. Nie mogłam zawracać sobie głowy jakimiś tam obcymi mi zadaniami. Jaki baran daje zadanie koniowi, który nic nie wie? Poczułam syk palonej bawełny pod brzuchem, więc postanowiłam się uspokoić. Ostatecznie przeklnęłam pod nosem z frustracji. Zamknęłam oczy. Nagle w mojej głowie pojawiły się obrazy - młoda ja. Skakałam obok jedwabnie białej klaczy, a ona zaganiała mnie na posłanie. „Chcę kołysankę!” piskliwy głosik wydobył się z moich strun głosowych. 
Otrząsnęłam się. Mimo woli zaczęłam nucić niby znaną mi melodię, ale jednocześnie tak daleką.
- „ Z narodem nieszczęśliwym, z imieniem niegodziwym, idzie Pan na wojnę - bój. Klacze krzyczą "Stój", on jednak nie słucha. Idzie tam na bój, gdzie wojna brzmi głucha " - mruczałam pod nosem. 
Wstałam ociężale z podłogi i przeniosłam wzrok na miękkie posłanie dla koni. Uniosłam kąciki pyska do góry. Od dawna się nie wyspałam, więc czas był najwyższy.
< Milko? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.