niedziela, 14 maja 2017

Od Breezy Fire cd. Jarzębinka

Łagodnie leciałyśmy ponad terenami stada na grzbiecie smoczycy. Mogłabym śmiało powiedzieć, że było to dość przyjemne... Obróciłam się w stronę Jarzębinki, która kurczowo trzymała się jednego wypustka wśród łusek. Pewnie była przyzwyczajona do latania na własnych siłach.
- Jeśli można wiedzieć... - zaczęłam.
- Można - uśmiechnęła się.
- Dlaczego jak stałam na skale głaskałam i mówiłaś do Animusa?
Czułam jak na dźwięk nazwy smoka, mięśnie Sakate się spinają, a lekki pomruk wydobywa się z jej gardzieli. Zignorowałam to i delikatnie dałam znać gadzinie, że nie ma się co denerwować. Teraz chciałam wysłuchać klaczy.
< Jarzębinko? Nigdy nie lubiłam tak urywać opowiadanie, czekając na odpowiedź, więc dlatego takie krótkie >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.