niedziela, 23 kwietnia 2017

Od Milki Cd. Breeze Fire ''Wyprawa''

Nie wiedziałam co zrobić. Teraz to na pewno nie mam co liczyć na pomoc w tym zagadkowym liście. Jedynie ja, tylko ja. Zdana na siebie. Położyłam dłoń na czole, zupełnie tak samo jak sprawdza się czy ma się gorączkę. Potem zamknęłam oczy. Chciałam... Sama nie wiem. Chyba kogoś z kim mogłabym teraz pogadać o dawnych czasach, choć przecież czy to nie dziwne? Wybrałam się tu by odpocząć od ludzi i koni, a teraz nagle mi tego brakuje. Poczułam zmęczenie. Gdy tylko zaczęłam widzieć sceny z życia naszych spotkań z Kate, otworzyłam je i jęknęłam z bólu. Naprawdę? Kate nie była szamanką, a jedynie zwykłą ziemska dziewczyną. To pewnie mój mózg, czy sumienie próbuje mi powiedzieć bym jeszcze raz z nią pogadała, zgodziła się i przeprosiła. Nie lubiłam przyznawać się do słabości własnej, a tym bardziej prosić o pomoc. Nie jednokrotnie tego pożałowałam, ale też cudem nie tak mocno dzięki osobom, które były akurat w pobliżu. Usiadłam głębiej w fotel i wpatrywałam się w widok za oknem. Teraz kiedy czasu miałam dużo i tyle możliwości - nie wiedziałam co robić. Niespodziewanie przede mną pojawił się list, który chwilę potem opadł na moje kolana. Zdziwiona otworzyłam go i najpierw spojrzałam na nadawcę. Westchnęłam z ulgą, gdy spostrzegłam, że jest on od Breeze. Przynajmniej będę mogła o czymś pomyśleć i zapomnieć o tamtym. Zaczęłam czytać:
,, Droga Milko!
To znowu ja, Breezy Fire, piszę do Ciebie w pilnej sprawie. Otóż, czy wszystko jest w należytym porządku? Mam straszne przeczucie, że robi się coraz poważniej. Wesprzyj strażników i wojowników. Radzę też nauczyć smoki odpowiedniego zachowania... Każda para kopyt się przyda! Koszmarna nie próżnuje! Strzeżcie się Wampów! Udajemy się małymi krokami ku wyjaśnieniom.
Breezy Fire"

Gdy skończyłam bez zastanowienia i głębszego przeanalizowania listu, zaczęłam pisać odpowiedź:

,, Droga Breeze Fire,
Sprawa faktycznie jest pilna. Niestety nie mogę ci powiedzieć jak obecnie jest w stadzie, ponieważ postanowiłam sobie zrobić tak jakby przerwę od wszystkiego. Nie mogę ci powiedzieć, gdzie się znajduję, ponieważ stwierdziłam, że muszę parę spraw przemyśleć. Samotność dobrze mi zrobi. Nie martw się o mnie. Przez obecną sytuację i na dodatek kłótnię z ludzką przyjaciółką czuję się bardzo zmęczona i jakoś nie mam ochoty na nic. Nie mogę powiadomić strażników ani wojowników. Może mogłabyś wysłać do nich list? Chodzi mi, np. do Sombry, Spartana... Co do smoków myślę, że na chwilę obecną nada się ten nowy tajemniczy przybysz. Niestety nie mogę obecnie więcej pomóc, choć jeszcze nad tym pomyślę. Nie znam tej, o której mówisz Koszmarna. Nie wiem też kim są Wampy. Może mogłabyś mi to trochę jaśniej przedstawić? Życzę powodzenia w misji.
Milka ''

Przez chwilę zastanawiałam się też, czy napisać jej o tajemniczym liście, ale szybko doszłam do wniosku, że nie. Po pierwsze nie była z tamtego świata co ja, nie znała tamtejszych ludzi. Nie pomogła by mi za bardzo. Postanowiłam, że spróbuję jeszcze zapytać Wish'a.
< Breeze Fire? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.