wtorek, 25 kwietnia 2017

Od Breezy Fire cd. Jarzębinka

- Cóż, kiedyś Night mi mówiła, że to jeden ze szlacheckich zwyczajów - pomyślałam. - Polega on na pełnym zaufaniu i wdzięczności temu, który cię wybawił lub w twej obronie wykazał się odwagą.
- Ma sens - powiedziała Jarzębinka.
Pokiwałam łbem. Myślami byłam przy wszelkich informacjach o Animusach. Po jakim czasie on zniknie? Spojrzałam na ogromnego gada. Tliła się w nim magia, ale jaka, to nikt nie wiedział. Tylko on sam. Byłam bardzo ciekawa, czy używał dużo swojej magicznej mocy. Podobno, im więcej zużyją, tym bardziej tracą tożsamość. Szaleją, a każdy dobroduszny gad może stać się szaleńcem i mordercą. Gdy byłam mała, bałam się, że Sakate jest Animusem. Smoczyca teraz stała obok Jarzebinki i wymieniała z nią konwersację. Wyglądały na rozemocjonowane. Utkwiłam wzrok w płonącej sylwetce mojej kochanej Sakate. Po co my? Po co?
< Jarzębinko? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.