wtorek, 4 października 2016

Od Karvadia aris Malam Cd. Spartan

Spojrzałam uważniej na siwą klacz.
- Czy to nie dziwne, że konie mieszkają w zamku? - zapytałam wesoło, rozglądając się po barwnym korytarzu. 
Przywódczyni lekko uniosła głowę w zdziwieniu.
- Dlaczego?
Wzruszyłam ramionami.
- Zawsze możesz spać na dworze, jeżeli masz taką ochotę.
- Dostosuję się.
- Wracając, chcesz dołączyć?
- Jeżeli już dyskutujemy o możliwych opcjach mojego zamieszkania, to chyba oczywiste, że tak. - odparłam uszczypliwie.
- Cóż... - westchnęła Milka, spoglądając na ogiera, który nadal stał koło mnie. - Spartanie, może oprowadzisz Karvadię po terenach?
- Oczywiście - kiwnął lekko głową.
- Jeszcze jedno pytanie; czy masz jakieś specjalne umiejętności, czy jesteś dobrze zaznajomiona z jakąś tematyką?
- Umiem leczyć i sporządzać napary z ziół. - odparłam po dłuższej chwili milczenia. 
Nie byłam pewna, czy chcę mówić o sobie tej klaczy.
- Dobrze. Może zostaniesz zielarzem?
- Skoro nie mam nic lepszego do roboty...
- Świetnie. - odetchnęła klacz, przystępując z nogi na nogę. Jeśli masz jakieś pytania, to wiesz, gdzie mnie szukać.
- Powiedzmy...
Płomienny ogier kiwnął klaczy głową, żegnając się z nią. Srebrne drzwi zamknęły się z lekkim trzaskiem.
- Cóż, jak już ci wspominałem, mamy sporo terenów, więc przejście się po wszystkich sporo nam zajmie...
- Cóż, jakoś to przeboleję - mruknęłam, podążając za ogierem. Odwrócił lekko głowę.
- Potem, jeżeli będziesz chciała, znajdziemy ci jakąś komnatę.
Odpowiedziałam milczeniem, a po korytarzu niosło się głuche echo naszych kopyt stukających o kamienną posadzkę.
< Dokończ Spartan >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.