czwartek, 8 września 2016

Od Sky cd. Ktoś

~ Znalazłem cię, zdrajczyni... Od teraz nie spuszczę cię z oka.
- Zaraz wybuchnę ze szczęścia- odparłam oschle, słysząc jego głos i czując ciężar na grzbiecie, oplatający się wokół mnie sprzęt...
Zmieniłam się w pegaza, podfrunęłam lekko do góry i zaczęłam spadać w dół, grzbietem chcąc walnąć o glebę. Poraniłam się przy tym jeszcze bardziej, niż chciałam. Szybko dźwignęłam się na nogi, skacząc jak oszalała i waląc go skrzydłami. Mój jeździec tylko się śmiał. On tego chce. Żebym padła, żeby mógł mnie zabrać znów do tego piekła... Moje skakanie było dla niego zwykłymi, drobnymi turbulencjami. Ale muszę się go pozbyć... Muszę...
* * *
Ile to już trwało? Godzinę, dwie? On nadal siedział w siodle. Zdążyłam się bardziej poranić od niego. 
To musi się w końcu skończyć! Moim albo jego zwycięstwem... [...] 
W pewnym momencie, potknęłam się o przewrócony pień drzewa. Przewróciłam się i walnęłam dość mocno głową o kamień. Nawet skrzydła nie pomogły przy upadku. Zobaczyłam jeszcze jasną kropkę na horyzoncie, zanim moje oczy się zamknęły, a Śmierć oderwała się od mojego grzbietu i zmieniła w czarną mgłę, by nikt nie jejvnie zauważył
< Dokończ Ktoś >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.