wtorek, 27 września 2016

Od Karvadia aris Malam Cd. Spartan

- Nie obchodzi mnie to kim jesteś. Nie obchodzi mnie to, w co wierzysz. Nie obchodzi mnie to, kto jest twoim przywódcą. Nie obchodzi mnie to, jakiego stada bronisz tak zawzięcie. Nie obchodzi mnie to, co powinieneś zrobić z obcym koniem jako strażnik.
Wiatr szumiał, kładąc trawę i kwiaty w pokłonie krwawemu słońcu wschodu. Ognisty ogier z płomiennymi skrzydłami wydawał się pochodzić od którejś z niszczycielskich gwiazd, a czerwień kładła na jego blizny delikatne, rozmyte cienie. 
- Muszę zabrać cię do przywódczyni. - odparł twardym tonem po długiej chwili milczenia. 
Spojrzałam na szkarłatną kulę.
- Czy to nie dziwne? - zapytałam w końcu.
- Co?
- Że świat jest tak idealnie poukładany. Wszystko tu działa, ma swoje znaczenie i rolę, którą musi spełnić. Jeżeli zabraknie jednego aktora, całe przedsięwzięcie podupadnie...
- To jest takie dziwne?
- Nie... to nie jest dziwne. Dziwne jest to, że pędzimy przez życie tratując wszystkich, którzy tę scenę odgrywają.
Zapadło milczenie.
- Zabierz mnie zatem do swojej władczyni.
- Ona nami nie rządzi.
- Nie? Wydawało mi się, że masz obowiązek przyprowadzać do niej obce konie.
- Robię to z własnego poczucia obowiązku dla stada.
- Intrygujące... - parsknęłam lekkim śmiechem. 
Ogier patrzy na mnie z lekkim niepokojem 
- Idziemy? Jeszcze przed chwilą nalegałeś.
- Tak... oczywiście.
- Może opowiesz mi coś o tym twoim stadzie?
- Jeszcze przed chwilą twierdziłaś, że cię to nic nie obchodzi.
- To, co mówią usta niekoniecznie jest tym, co mówi umysł. - uśmiechnęłam się delikatnie.
- To bez sensu.
- Widzisz... W tym świecie nie wszyscy mogą mówić to, co chce ich mózg.
Umilkłam, a ogier nie podjął dalszej dyskusji. Non stop zerkał na mnie, upewniając się, czy przypadkiem nie rzucę się na niego z nożem i dywizjonem klątw. Tak naprawdę to chciałam, żeby przedstawił mnie swojej przywódczyni, bo miałam nadzieję, że zaproponuje mi przyłączenie się do stada. Nawet jeśli nigdy z żadną grupą koni nie łączyły mnie jakieś godne uwagi relacje, to zawsze przyjemnie jest pogadać z kimś innym niż królik, ptak, czy własne odbicie w tafli przepastnego jeziora.
< Dokończ: Spartan? Milka? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.