niedziela, 18 września 2016

Od Draco Cd. Milka

Poszedłem z Katją do Pałacu.
-Spacer dobrze jej zrobi.-powiedziała Katja. W ludzkiej postaci usiadła na fotelu w mojej komnacie. Był stąd najlepszy widok.
-Nie jestem pewien,jest osłabiona. Powinniśmy być przy niej.
Chodziłem od drzwi do okna. Wyglądałem czasem przez okno na las.
-Jest tam sama. Pośle za nią towarzyszy...-mówiłem nadal chodząc od ściany do ściany.
-Spokojnie. Jest twarda,da sobie radę!
Westchnąłem tylko. Oparłem się o parapet i wpatrywałem w przestrzeń. Myślałem.
-Pójdę po broń. Trzeba być jakoś
uzbrojonym. Połóż się lub coś...zaraz wracam.
-Mam się obawiać, że pójdziesz jej szukać?-zapytała nagle.
-Nie.-zamyśliłem się.
-Dra...
-Dobra już dobra. Będę za kilka minut. Poszedłem do magazynu z bronią. Wziąłem z 2 sztylety i miecz. W ludzkiej postaci miałem to na pasie. Z półki zabrałem jeszcze wisior,który daje więcej mocy i zgarnąłem bat. Wróciłem do pokoju. Dziewczyna nie spała.
-Mam trochę broni dla mnie,a dla ciebie mam bat. Umiesz się nim posługiwać.
-W miarę.-podałem jej złoty bicz.-Na bogato.
-Owszem.
-Od kiedy ty umiesz walczyć?
Nie spodziewałem się takiego pytania.
-Dużo czasu nam zostało?
-Wystarczająco. Od kiedy walczysz?
-Od źrebaka,ok? Byłem szkolony całe życie...tak bywa.
-A teraz?
-Trenuje w sekrecie. Po prostu potrzebne to jest na Misjach i nie tylko.
-Rozumiem.-odwróciła się do okna.
Zapadła cisza. Zerkłem w drugie okno,że robi się ciemniej i jest burza.

<Dokończ Milka>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz to opinia na temat danego opowiadania lub całego wątku. Proszę byście wyrażali swoje zdanie w max. 3 komentarzach. Każdy komentarz niezwiązany z blogiem będzie usuwany. Mile widziane pozytywne komentarze. c;

© Agata dla WioskaSzablonów z brianac37, dierat, etoile-du-nord, lo-scrigno-di-connie i tasastock.